Balsam dla ciała i ducha.



Któż z nas nie zna popularnej pokrzywy, uosobienie zaniedbanego ogrodu
lub dzikich chaszczy, które lepiej omijać, gdyż wejście w nie grozi dotkliwymi bąblami spowodowanymi poparzeniem lub pogryzieniem przez ukryte w nich owady?
Jednakże medycyna ludowa, bez laboratorium i wymyślnej aparatury badawczej, jakoś wiedziała, że pokrzywa to jedno z najcenniejszych ziół o bardzo uniwersalnym zastosowaniu. Pamiętam w dzieciństwie jak moja babcia chłostała swoje stawy kolanowe gałązkami świeżej pokrzywy patrzyłam na to ze zdziwieniem i podziwem dla „dzielności” mojej babci.
Dość wcześnie więc rozwinęło się moje zainteresowania ziołami pogłębione studiami chemicznymi co wywołało we mnie głęboki szacunek dla wiedzy ludowej. W końcu leki to synteza związków leczących, które występują w naturze! Okazuje się, że pokrzywa ma ich ogromną ilość: minerały (żelazo, wapń, magnez, krzem), witaminy (C, K i z grupy B), chlorofil, olejki eteryczne i wiele związków wspomagających wzmocnienie organizmu, przyśpieszających przemianę materii i oczyszczenie organizmu, a kwas mrówkowy w występującym w niej stężeniu. działa przeciwbólowo w zwyrodnieniu stawów i moja babcia to wiedziała….
Mam więc nadzieję, że nie tylko zainteresujecie się pokrzywą, ale również wprowadzicie ją na stałe do swych herbatkowych zwyczajów. Proponuję zakup w aptece suszonych ziół w torebce papierowej, nie w saszetkach, których na ogół unikam, gdyż jest to pył niskiej jakości, lub znalezienie ustronnego, z dala od ruchliwej, samochodowej drogi, miejsca gdzie ten niedoceniany skarb rośnie; założenie rękawic i mocne nożyczki pozwolą na obfity zbiór rośliny – najlepszy czas to maj – czerwiec tuż przed lub nawet w okresie kwitnienia. Ja osobiście zawsze wszystko płuczę by pozbyć się kurzu i innych zanieczyszczeń, osuszam ręcznikiem papierowym i na czystym papierze (nie drukowanym) rozkładam i suszę w przewiewnym miejscu z dala od bezpośredniego nasłonecznienia.

A teraz proponuję przygotować sobie ulubiony kubek – dwie łyżeczki suszonych ziół zalać wrzątkiem, przykryć czymś, odczekać 5 minut i popijać wolno chociaż raz dziennie, szczególnie w okresach osłabienia zestresowanego organizmu. Dla niektórych taki napój jest trochę trudny w smaku, możemy więc do czajniczka nasypać łyżeczkę herbaty, łyżeczkę suszonej pokrzywy, dwa gożdziki i szczyptę cynamonu zalać wrzątkiem, odczekać 5 – 7 minut, włączyć ulubioną relaksującą muzykę i pić małymi łyczkami – cukru unikamy!
Pozdrawiam, wierząc, że to balsam dla naszego ciała a także i ducha.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s